Jak to będzie zimą, to dopiero się zobaczy :) Ponieważ Figaro urodził się w styczniu, zanim przeszedł przez wszystkie szczepienia i kwarantannę, to zrobiła się wiosna, śnieg widział ale po nim nie chodził. Sama jestem ciekawa jak zareaguje. A co do deszczu... jak jest lekka mżawka, to mu nie przeszkadza, ubieram mu jego wdzianko i jest ok. Ale jak mocniej pada, to tak jak większość yorasków, siku, szybka kupa i do domu ;) I muszę wspomnieć, że chodzi wtedy tylko na chodniku, z wejściem na mokrą trawę ma wielki problem :wysmiewacz: