aniolczydemon napisałnie powiem ze czasami zdarzaja sie wtopy czyli tak jak dzis w nocy idacy do toalety maz ktory wdepnal w kupe :wysmiewacz:
powiem Wam ze sie uśmialam do lez. ale Tata Toski przyjal to ze spokojem i po wyczyszczeniu stop rowniez przylaczyl sie do smiechu :radocha: mowie mu ze ma w totka zagrac bo jak sie w g.... wdepnie to to szczescie przynosi. :hura1:
No nie... :wysmiewacz:
Dokładnie, to samo - słowo w słowo mogłabym napisać... :wysmiewacz:
Tylko mój małżonek to już przyzwyczajony i mówi, że tyle razy wdeptywał w qupy, że powinniśmy spać na pieniądzach :lol:
U mnie to maty/podkłady egzaminu nie zdawały - Tak jak u Basi były gryzione, a strzępy roznoszone po całym domu :bezradny:
Więc wszystko obywało się tak, że początki trzeba było przetrwać - latanie ze ścierką i sprzątanie...
Jak przychodzi lato to wychodzimy na dwór ile razy się da :okok:
Po takim sezonie letnim psy - same z siebie już wiedziały, że na siku trzeba wyjść na dwór 🙂