U mnie to było tak. W bardzo młodym wieku miałam już partnera długo -prawie rok. doszło do tego że chcielismy w koncu przezyc ten pierwszy raz, moja mama zawsze mi powtarzała że jak to nadejdzie mam jej dac znac:D no to głupio się tłumacząc poszliśmy do niej no i "mamo no bo ja i Seba no ten" ta se tak przeraziła że wziela mnie do ginekologa akurat na drugi dzien miała wizytę :okok:
Powiedziałą panu doktorowi zeby przepisał mitabletki antykoncepcyjne. Miałam wtedy15 lat, zrobił szereg badan czy sie nadaje czy to czy tamto. Miałam tez bardzo nieregularny okres no ale wiadomo gówniara to jeszcze wszystko nie rozwiniete. Ale juz wtedy odpana doktora usłyszałam "oooj chyba widze tu zespol policystycznych jajnikow, ale to się leczy hormonalnie wiec tobie te tabletki nie zaszkodza! wrecz odwrotnie" No i tak czas mijał chodziłam do pana doktora mówił tylko że mam pęcherzyki na lewym jajniku i jest on duzo mniejszy od prawego. Cały czas powtarzał też że pierwsze dziecko muszę mieć przed 25 rokiem zycia i wiadomo ze im pozniej tym gorzej.
w wieku 18 lat zerwalismy ze soba wiec przestalam brac tabletki. Okres zaczelam miec bardzo nieregularnie wiec poszlam do doktora on ze ten zespol policystycznych- ale to nic. ;/ "O ma pani torbiela,ale to nic!" wyszłam z tamtąd z myślą w głowie "masz raka! Ale to nic!" więc już do niego nie poszlam. W po paru miesiacach pojawiła się moja miłość no i wiadomo jak kazdy czlowiek. Poszłam do swojego lekarza znow po tabletki. Ale w wieku 20lat jakos w marcu doszlismy do wniosku ze skoro mam tak mało czasu na zajscie w ciaze to odłożę tabletki zeby organizm przez te pare lat się oczyscil z tego wszystkiego.
Najpierw okres był regularny ale nie długo. w końcu poszłam do lekarza innego. Poleciła mi go kolezanka ktora była własnie w ciąży.Poszłam. zaczeło się od tego 'Panie doktorze przyszłam do pana tak rutynowo,. ale przy okazji nie mam okresu od 70 dni" :szok: takie oczy zrobił i mowi "dobrze to zapraszam do badania jesli wykluczymy ciaze zobaczymy co dalej" no ciąży nie było więc dał mi zwykłą luteinę. Powiedział że ten okres dostanę oczywiscie bo wywołany tabletkami bedzie jeśli nie dostanę kolejnego mam wrócić. Przeczekac :uoee: 14 dni i wrócić. No nie dostałam przeczekałam i wróciłam. No i powiedział "Z przykroścą muszę tol stwierdzić, podejrzewałem to przy pierwszej wizycie ale nie chciałem zapeszyć -zespół policystycznych jajnikow" po rozmowie z nim wywnioskowałam tylko że mam 5% szans na zajscie kiedy kolwiek w ciąże, później pół roku się leczyłam tabletkami. Ostatnio własnie skonczylam i okres teraz dostaję tak jak trzeba. Czekam na wizytę u niego . mam 22ego.Boje sie jak nie wiem.
Chcę mieć dzieci. W sierpniu jak byłam u niego to powiedział, że jak przyjde na badanie kontrolne i będę wyleczona to będzie trzeba bardzo szybciutko decydowac sie. Bo nawet w przypadku takiego wyleczenia nie ma 100% . :[ :[
Jest mi strasznie przykro poniewaz mieszkam z rodzicami a moj ukochany nie ma kontaktu z rodzicami ani z rodzina i wynajmuje pokoj ze znajomymi w moim miescie. Nie wiem jak nam sie uda kupic mieszkanie zeby moc zalozyc rodzine :(
Jutro właśnie będzie miał rozmowe o prce w Niemczech, jesli nam się uda dużo odłożyć to w planach mamy wziąć ślub cywilny i wziąć jakiś kredyt. Oczywiście moi rodzice powiedzieli ze pomoga z pieniedzmi na tyle ile beda mogli, ale sami dobrze wiecie ze to wszystko ładnie wygląda tylko w myslach.
\Chociaż mam nadzieję, że się uda i będę mieć chociaż jedno swoje :)
ale już się przyzwyczailam do tej mysli i nawet się śmieję do mojego Grzesia, że jak nie bedziemy miec dziedi to będe mieć 3 yorczki :) z czego jeden napewno biwerek :rotfl:
żarty żartami ale jednak w głowie jest i czasem jak wypiję za dużo to mi się przypomina i rycze jaj bóbr :beczy: