A ja jestem zdania, że po ślubie to przychodzą wspólne obowiązki, rachunki, problemy. Można gadać, ze to faceci się zmianiają, ale kobietki też. To co wcześniej nie przeszkadzało nam w naszych facetach, bo z nimi nie mieszkaliśmy, teraz przeszkadza, a my ględzimy i ględzimy. Facet to samo moze powiedzieć - a po ślubie to kobieta się zmienia :lol:
Jak to się mówi- życie to nie jest bajka ;)