[b]Ania [/b]jakbym siebie widziałam rok temu :lol: Miałam identyczny problem z Tobiśkiem. Jadł coś ze smakiem przez pierwsze 2 dni a później cały dzień nic. Doszło do tego, ze kupowałam saszetki ale przemyślałam sprawę i zaczęłam kupować różne karmy. Z różnych półek cenowych. Było, że zaczęłam mieszać te 8 karm, wtedy coś tam grzebał w miseczce.
Aż powiedziałam sobie dość. Kupiłam jedną karmę i tylko ją dawałam. Nie chciał już jeść 3 posiłków to jadł w dwóch. Ważyłam dzienną porcję, dzieliłam na pół. Dawałam zawsze o tej samej porze rano i o 18 na wieczór. Jeśli Tobi nie zjadł w ciągu pół godziny porcji porannej, chowałam ją i już nie dawałam. Dostawał dopiero wieczorem porcje wieczorną. Za parę dni już załapał o co chodzi i zjadał. Czasami mieszałam to z masełkiem lub twarożkiem, lub też jogurtem naturalnym.
Teraz zawsze jak jest strajk, nie zwracam uwagi, zgłodnieje to zje. I pod wieczór, czasami na noc cała micha jest wylizana