Dziękuje dziewczyny za miłe słówka i wsparcie
U Tobiska to jest zakażenie prącia, ja sama tam nie sprawdzam. Ale jak wetka pokazał to końcówka jest bordowa, a nawet brązowa. Wcześniej sama leczyłam Tamtum Rosa i podwójną maścią z antybiotykiem Baneocin. Jednak i tak zakażenie wdało się w napletek. Teraz 2 razy dziennie przemywam mu pod napletkiem - taka płukanka, następnie pod napletek zakładam maść w strzykawce, pod napletek, tez jest dwuskładnikowa. Musimy poczekać, aż włoski na penisie odrosną, bo były za krótko ścięte, kitka musi zostać. Jakbym wiedziała, nigdy tego bym nie zrobiła. Biedulek kochany tak się męczy, jeszcze w tych body chodzi, to ogólnie działa na jego dyskomfort
Leczenie Tobiśka potrwa jeszcze z tydzień. Musza mu włoski tam odrosnąć. Teraz śmiga w Body, jest poczochrany, nie męczę go dodatkowo czesaniem. Ciekawe jak go rozczeszę. W poniedziałek idziemy na kontrolę i wetka sprawdzi, jak wygląda te zakażenie na prąciu, bo ja tam nie zaglądam, wstrzykuje tylko leki specjalną strzykawką
Dziś przy aplikacji leku, zauważyłam, że jest lepiej, nawet nie było trzeba go trzymać i się nie trząsł. Jednak widać małe ponakuwania, pewne sam sobei to robi, pilnuje go jak mogę, ale jednak. Poza tym na gołe oko widzę, że jest lepiej, niż było rano :hura1: