I mam taką nadzieję, a właściwie pewność. Wyciągniesz mała z tych chorób. Teraz musisz również dbać o siebie, bo jesteś jej potrzebna, a ona wyczuwa, że z jej pańcią coś się dzieje, a to jej nie wpływa na zdrowie i samopoczucie. Wiem vivi, że nerwy są silniejsze od Ciebie i moje słowa są tylko sloganami, ale naprawdę dobrze Tobie i malutkiej kruszynce życzę a właściwie wszyscy tutaj życzymy i martwimy się wraz z Tobą. Informuj nas zawsze jak coś będzie się działo. Jesteśmy tu, aby wspierać Ciebie i być wraz z Tobą nie tylko w dobrych chwilach, ale i w tych ciężkich. :buziak: