Dziękuję dziewczyny za zainteresowanie :)
Tosia jest w trakcie leczenia. Jutro idziemy do kontroli. Ogólnie czuje się OK - jest radosna, ma apetyt :)
Niestety - mała mocno się przeziębiła - załapała jakiegoś bakcyla na dworze. Rozmawiałam z psiarzami z mojego osiedla - sporo piesków kicha, prycha, kaszle, ale ludzie bagatelizują sprawę i do weta z pupilami nie chodzą.
Jedna z byłych użytkowniczek tego forum ( być może nadal jest u nas pod innym nickiem ) napisała mi, że moja sunia nigdy już nie wyzdrowieje, że jak ja byłam fajna to i Tosia była zdrowa :szok:
Rozumiem, ze można kogoś nie darzyć sympatią, ale napisać coś takiego...Brak słów... :szok: