Czytam ten wątek i czytam i dochodzę do wniosku, że większość witamin się nie sprawdza :mysli:
Fryzjerka mojej pierwszej Puni zawsze twierdziła, że żadne witaminy nie zastąpią prawidłowej diety - ona sam karmiła gotowanym jedzeniem + żółtko jajka + twarożek + owoce, warzywa :mysli:
Oczywiście warto wspomóc włoski naszego yorka preparatem witaminowym, ale ostatnio wszystko co wypróbowałyście jest do niczego :bezradny:
Coś bym musiała Dancusiowi zaaplikować, bo nie podoba mi się jak wygląda :mysli: