Aśka, wiem, że blueberry to po angielsku jagoda, a bardziej borówka amerykańska ;) Tylko tak sobie myślę, że przecież pierwsze biewery też uznano za yorki z defektem genetycznym, dopiero po jakimś czasie oficjalnie je uznano. Być może sprawa miała się podobnie do innych odmian kolorystycznych jak merle, biro, choco i co tam jeszcze jest. Kto wie, czy za jakiś czas i ta odmiana nie zostanie oficjalnie uznana. Czy to, że mają gen albinizmu, to znaczy że na pewno też cierpią na głuchotę? Czy jedno z drugim jest nierozerwalnie połączone?
[quote="sara123"]A czemu miałam nie wiedzieć ? Na początku zastanawiałam się nad odmianą ale nie mogłam jechać na drugi koniec Polski i wybulić 5000 za psa[/quote]
Karola, ty zawsze wiesz, że gdzieś dzwoni, ale nie wiesz, w którym kościele :) Niby wiedziałaś, że jest taka odmiana, nawet chciałaś ją kupić. Chciałaś kupić psiaka z takim poważnym defektem ??? Nie lepiej od razu powiedzieć, że nie miałaś pojęcia, że takie pieski są i ten wygląd to ich wada ;) Nie obraź się, to żadna nagonka na Ciebie, ale w Twoich postach zawsze jest jakieś "ale" ;)
Proszę administrację o scalenie postów :buzki:
[color=green]Scaliłam posty - Asia_117[/color]