niestety ale właśnie tak się dzieje - lekcje nie mogą przepaść... wszelkie przygotowania do apeli, próby, dekorowanie sal itp. odbywają się wyłącznie po lekcjach
ostatnio nawet szkolne konkursy odbywały się po lekcjach...
były też przymiarki aby wycieczki szkolne odbywały się w dni wolne od zajęć czyli w soboty i niedziele - na szczęście ta durnota nie przeszła...
teraz musimy się rozliczać z każdej godziny - co miesiąc oddajemy sprawozdania,
musimy w ciągu roku szkolnego zrobić określoną ilość lekcji co czasami nie jest łatwe - np mam jedną lekcję w tygodniu, odliczając dni wolne zostaje np 33 tygodnie a mam zrobić 32 lekcje... wystarczy, że mi klasa wyjedzie na wycieczkę, wpadną zajęcia integracyjne, próbny alarm ppoż albo po ludzku rozchoruję się i pójdę na zwolnienie i muszę chodzić i prosić dyrekcję o zastępstwa żeby swój limit wyrobić - nie zawsze się jednak da bo wg rozkładu lekcji nie pasuje...
nie wiem jak jest w innych regionach Polski ale u nas tak właśnie jest