Monia nie chcę by znow wyuszło że jestem Ani adwokatem, ale isę z Tobą nie zgodzę. Wcale Mika nie musi byc zaczepna by ją pies rozszarpał, wiem co mówię. mamy w bloku amstafke młodsza od mojej Arii zawsze się obwąchiwały i nic, a nagle jednego dnia właścicielka na pewno nie mądra z półroczną amstafką wyszła w szpilkach ? pociągnęła ją i bach aria w jej zębach a łbem kręciła jak morderca rozrywający swoją ofiarę, nie powiesz mi, że to było dla zabawy albo przeginam.O mało się nie pobiłam z właścicielką gdy osoba trzecia pomogła mi Arię wyciągnąć z kłów tego psa, pies był niezrównoważony jak jej właścicielka, zamiast przeprosić jeszcze się na mnie darła i szczuła psem. Sytuacja dobrze znana, pisałam kiedyś o tym.
Poza tym Aniu spokojnie nie możesz panikować za każdym razem jak jest duży pies i trzeba było zwrócić babce uwagę wiem, że jesteś młoda i pewnie by Cię olała, ale nie możesz na coś takiego pozwalać