Żeby nazewnictwo było inne, tak jak pisała Abigail certyfikat lub metryczka to nikt do nikogo pretensji by nie miał.
Każde stowarzyszenie kiedyś zaczynało i też nie miało rodowodów, z biegiem lat mogą już się poszczycić wspaniałym pochodzeniem psów. Za kilka lat nowo powstałe stowarzyszenia też będą mogły się nim poszczycić.
Teraz nadużywając słowo "rodowód" po prostu oszukuje się przyszłego nabywce. To jest wina nowej ustawy. Myśleli że w ten sposób nie będzie pseudohodowli, a nic to nie zmieniło, tylko robią to legalnie. Hodowla klatkowa może teraz sobie napisać, ze piesek jest z rodowodem.
Zamiast tej ustawy, powinni ustalić jakieś kontrole w hodowlach, na sygnały ludzi, a oni nic z tego nie robią :[
Kiedyś w zaklinaczy psów oglądałam jak była dosłownie ferma klatkowych piesków, maltańczyków, shih - tzu, yorków i innych małych piesków. Wstrząsające. W Polsce te pseudo pewnie jeszcze gorzej wyglądają