Ja sama wiem jak to jest :skromny:
Moja poprzednia Punia miała dwa mioty i czekałam jak na szpilkach - i tylko chcilam, zeby było po wszystkim :)
Na swoje dziecięce porody też z czekałam
i myślałam, że lepiej miec to za soba iz przed sobą, ale nie nie my o tym decydujemy :bezradny:
Po raz kolejny trzymam kciuki, żeby wszystko u Shiluni odbyło się bezproblemowo :okok: :okok:
Ucałuj przyszłą mamusię ;buzki3;