Dziękujemy wszystkim ;buzki3; ;buzki3; ;buzki3;
Wczoraj trochę się martwiłam bo Shilka nie interesowała się maluszkami :| piszczały, a ona nic :szok: byłam przerażona :stres: musiałam je karmić cały dzień sztucznym mleczkiem, masować, piszczały jeden przez drugiego a mamusia spokojnie sobie leżała i obserwowała co ja robię :wysmiewacz:
Wieczorem wszystko się zmieniło jak przystawiłam jej maluch do cyców :lol: :lol: zaczęła je lizać, no zupełnie inna Shilka :lol: :lol: cała nic ładnie opiekowała się maluszkami :lol: wstałam tylko parę razy bo najmniejsza sunie ma problemy ze znalezieniem cyców i piszczy jak wariatka :wysmiewacz:
Jak przywiozłam Shilke z maluszkami do domu Daisy jak zobaczyła maluszki to skakała z radości jak wariatka, zachowywała się tak jakby to były jej dzieci, taka była szczęśliwa :) Kessi oczywiście na początku szczekała, co to za piszczące misie :wysmiewacz:
Obie panny to zastępcze mamusie :wysmiewacz: jak tylko któryś maluch zapiszczy to one zaraz obie są przy legowisku :) i gryzą się która będzie patrzeć :wysmiewacz:
Wczoraj Shilka była jeszcze słaba więc pozwalała im na wszytko, mogły patrzeć ile chciały, oczywiście nawet udało im się parę razy wskoczyć do legowiska maluszków ;) a dziś już Shilka pokazuje ząbki :wysmiewacz: nie ma patrzenia to jej dzieci :)