Całą noc ładnie przespała, była spokojna, ale w ogóle nie ruszała się z miejsca
Rano nie chciała chodzić, dopiero zapach jedzonka spowodował motywację do wstania
Wygląda to teraz tak:
W ogóle już małą nie rzuca na boki, nie przewraca się. Jest mega spokojna, taka totalnie wyciszona bez okazywania radości.
Je bardzo ładnie, ma apetyt, równowaga już jest, ale wzrok uszkodzony. Teraz pytanie w jakim stopniu i czy się zmiana cofnie
Wydaje mi się, że z oczkami też jest lepiej, że coś już widzi.
Teraz po zjedzeniu siedzi mi na kolanach i śpi... Co mnie też niepokoi, że bardzo duzo leży, w nocy też nie tyle co spała, jak leżała z otwartymi oczkami :(
Jak tylko wybije bardziej przyzwoita godzina będę dzwonić do weterynarza. Koniecznie dziś muszę ją skonsultować z innym, a najlepiej neurologiem i okulistą