Wróciłam dzis od neurologa psiego, on uważa, że nie była to padaczka, za długo trwały objawy po niej
Już zmęczona jestem gdybaniem co było małej. Najważniejsze, że wszystko wróciło w 100% do normy. Miejmy nadzieję, że choroba już nigdy nie wróci.
Dziękujemy wszystkim za trzymanie kciuków i bycie z nami w tych ciężkich chwilach :serce2: :serce2: :serce2: