[b]Abigail[/b], Asiu, jesteśmy już po kontroli, lekarz zadowolony z efektów swojej pracy, pod koniec maja mamy RTG i USG kontrolne, leki oczywiście musowo muszą być, ale na razie jest ok. A więc Figaro ma łagodne zwyrodnienie głowy kości udowej bez martwicy, nazwy oczywiście nie spamiętałam, ale wet długo opowiadał mi o tym schorzeniu i w pewnym momencie włosy zjeżyły mi się na głowie, ponieważ jeżeli takie schorzenie postępuje lub zostanie późno zdiagnozowane dochodzi do martwicy głowy kości udowej i nosi to wtedy nazwę Choroby Legg-Calve-Perthesa u ludzi nazywa się to Chorobą Perthesa. Aby ulżyć psiakowi wykonuje się zabieg usunięcia głowy kości udowej, a jej funkcję przejmują mięśnie, którymi przytwierdza się pozostałą kość udową do panewki stawu biodrowego. Lekarz mówił, że mam się nie martwić na zapas, bo u Figa na razie ta głowa wygląda dobrze, nie ma żadnych zmian, ale musi być pod ścisłą kontrolą, no i przede wszystkim musi schudnąć, przynajmniej kilo, już jest na diecie, leki i najlepiej jakby zaczął pływać... Hmm, tylko gdzie ma pływać o tej porze roku, do wanny go przecież nie wrzucę, to raz, a dwa on się boi wody. Wet mówił, że pływanie odciąża stawy i rozbudowuje mięśnie kończyn. Pytałam się też o to jak u Figa wygląda panewka stawu biodrowego i wet mówił, że jest dobrze wykształcona, więc to na bank nie dysplazja. Poszperałam trochę w necie i znalazłam stronkę z opisem kulawizn u psiaków, jest też opis tej choroby, która mam nadzieję ominie Figara szerokim łukiem. Nasz lekarz mówił jeszcze, że zdarza się, że pieski mają zdiagnozowane takie schorzenie jak mój ma, ale nie rozwija się do końca, tzn. nie dochodzi do tej martwicy, wówczas wystarczą leki, mam nadzieję że i u nas tak zostanie :| To link do tej stronki:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.portalweterynaryjny.pl/artykuly/ortopedia/kulawizny-u-psow-ras-miniaturowych-6.html">http://www.portalweterynaryjny.pl/artyk ... ych-6.html</a><!-- m -->
A Figo miał zabieg odnerwienia torebki stawu biodrowego