Agnieszko ja swoje od jakiegos czasu - tak z tydzień z kawałkiem - karmię jedzeniem gotowanym :okok:
Jak u mnie na obiad w domu jest wołowina to i do garneczka małych trafiają wołowe kawałeczki, a tak to zazwyczaj mięsko z kurczaka :okok:
Gotuję mięso, jak jest niemal miękkie dodaję marchewkę, a następnie ryż lub marakon :okok:
Ostatnio miałam do wędzenia łososie i jak je szykowałam, to zostały mi "brzuszki z łososia' - mięsko pełne bardzo korzystnego tłuszczu rybnego :okok:
I na tej zasadzie co zawsze: obgotowałam rybkę, dodałam marchewkę i na końcu ryż :okok:
Oczywiście mięso jest zawsze przed podaniem "oskubane" i do psych miseczek trafiają same "fajne" kąski :lol:
Nie potrafię wyobrazić sobie pieska, który pogardzi takim daniem :okok:
Nie ukrywam jednak, że to opcja dla kogoś, kto ma wolny czas, żeby takie jedzenie przyrządzić :okok: