Moja Mika tez nie lubi gołębi i się wyrywa żeby przeganiać :wysmiewacz: My z kolei chodzimy w mieście na smyczy ale na łące , czy na polu spuszczam Mikusię , ale trzeba przyznać , że jeszcze ani razu się nie oddaliła , nawet nie chce sama biegać , cały czas stoi przy nas , trzeba się z nią gonić albo coś jej rzucić żeby sobie biegała. A na osiedlu zawsze chodzimy na smyczy , bo jest tutaj mnóstwo psów spuszczonych i jeszcze kilka bezdomnych ... A jak zobaczy jakiś ludzi to od razu biegnie i się wita , lubi dorosłych , dzieci i psy - wszystkich , ludzie zawsze się śmieją , że Mika jest bardzo życzliwa :) Mam nadzieję , że jej to kiedyś przejdzie , bo co ktoś przechodzi obok nas to chce się witać i zazwyczaj ludzie też są przyjaźni :)