Takie smierdzasce sprawy sa dla piesków jak dla nas dezodorant. Wprowadzaj małą na smyczy to bardziej, ją dopilnujesz.
Jak byłm z Tobym, jeszcze dlugowłosym na wsi, to wytaczał sie w rowie na podorku. Fetor był strasznie dziwny. Musiałam go kąpać w misce, bo nie było bierzącej wody, polewałam woda z kubka. Ale fetor minął.
Teraz niemalże każdy ma bieżącą wodę więc kąpiel Yorka to nie problem. Bywało, że nakładałam szampon 3-4 razy, zeby coś z Tobiska zmyc