Dla odmiany muszę napisać, że dzisiaj moje psy grzeczne jak aniołki :lol:
Wcale ich nie widać przez cały dzień...
Zamówiłam u sąsiada trochę ich domowych wyrobów wędliniarskich i jak mi to przywiózł, to pamiętał o moich psach i miał dla nich "gnaty" wołowe :lol: :lol:
Michał (mój sąsiad) to był w szoku, że taki mały i chudy pies jak Lejduszka potrafi
w ząbkach udźwignąć taką wielką kość :lol:
Mają moje psiaki dzisiaj zajęcie, nawet do głowy im nie przyszło rozrabiać :lol: