Kurcze ja też, bo Timuś jakoś woli. Kupuję te białe, wiązane kości.
Bardzo lubi też produkty Let's bite (chyba dobre, bo w większości oparte na suszonym mięsie).
Oprócz typowych z suszonego mięsa lubi też z tej serii kosteczki Brush Bone 
Maceda najbardziej smakuje mu ten mix:
i kosteczki z chlorofilem

i ostatnio przekonał się do tych pasztecików, choć poczatkowo nie bardzo mu szły

No i jeszcze dostaje takie ciasteczka z zoologicznego w kształcie małych kosteczek z algami i z miętą. Nie wiem jakiej firmy
A pod choinkę dostał ciasteczka z tej samej firmy co produkuje torciki (np. urodzinowe) w formie kości

A powiedzcie mi jeszcze co to są te gryzaki:
penis wołowy
żwacz wołowy
Timuś jako szczeniak miał taki fajny gryzak, który się żuło i nie "zjadał się" szybko tylko nie wiem czy to był ten żwacz czy penis. Ale żwacz chyba potem mu kupowałam i to był strasznie śmierdzący "smakołyk" a ten pierwszy miał zapach neutralny. Nie wiem juz zresztą czy dobrze kojarzę.