Ja od jakiegoś czasu nie podaję swoim żadnych "kupnych" przysmaków 🙂
Głównie wynika to z tego, że zakupy robi u mnie mąż i nie chcę go obarczać wyborem odpowiednich smakołyków dla małych.
Ostatnio zostałam obdarowana baaardzo deficytowym towarem - kurzymi pazurkami :lol: :lol: :lol: - trzymam ten psi delikates w zamrażalniku i czekam, kiedy bedzie u mnie wędzenie- - wtedy przygotuję domowe przysmaki dla swojej bandy 🙂
Suszone jabłka to teź fajny pomysł :okok:
Mieszkam niedaleko Grójca - czyli w "polskim jabłkowym zagłębiu" - sąsiedzi mają duży sad i mogę kupić od nich dobre jabłka...Mam suszarkę do warzyw i owoców...może sama przygotuję przekąski dla piesków :mysli: