Kurde... Napisałam Wam takie długie sprawozdanie z wyprawy i nie wiem jak to się stało, że zanim zdążyłam wysłac to wszystko się usunęło i teraz musze pisac wszystko od początku :[
Dzwoniłam rano w kilka miejsc, ale albo ogłoszenia nie aktualne albo dzisiaj nie było możliwości obejrzenia psiaków, więc oprócz tej hodowli w której już byłam umówiona dogadałam się tylko z jedną starszą panią która miała do sprzedania 2 pieski. Przez telefon bardzo miła kobieta, ale jak już u niej byłyśmy to wyszła z niej wiedźma... Oprócz szczeniaków ma jeszcze 3 yorki, matkę tych piesków, ojca i matkę matki :P Dorosłe psy były zamknięte w kuchni, widziałam je tylko przelotem, dosłownie przez sekundę, bo wiedźma powiedziała że gryzą i lepiej tam nie wchodzic... Zaprosiła nas do pokoju i z innego pokoju przyniosła pieska. Bidulek cały się trząsł, a jak o to zapytałam to powiedziała że to dlatego że mnie nie zna i się boi... Byłyśmy tam może 10 minut, bo babsko było nie do zniesienia, chciała mi od razu wcisnąc tego psa, bez względu na wszystko (mimo że przez telefon mówiłam jej że chcę go tylko obejrzec), dała mi już nawet kartkę ze wskazówkami jak mam go karmic. Mówiła że szczeniaki są bez rodowodu bo nie chciało jej się wyrabiac ale ich rodzice z rodowodem, więc poprosiłam żeby ten rodowód mi pokazała i przyniosła jakiś certyfikat pedigree w którym wpisana była tylko ta jej suka, nie było tam wpisanych żadnych jej przodków... Jak dowiedziała się że będziemy jechały do jakiejś innej hodowli obejrzec szczeniaki to była zbulwersowana, powiedziała że widocznie śpimy na pieniądzach skoro chcemy dużo zapłacic za sam 'papierek'. Poźniej zapytała w jakiej dzielnicy ta hodowla, a jak jej powiedziałam że Wawer to się kobieta zawiesiła iiiii wybuchła :P Powiedziała że piękniejszego psa nie znajdziemy i że Wawer to wieś, więc tam napewno wszystkie psy są zapchlone i zawszone jak na każdej wsi :P Nawet nie słuchałyśmy co jeszcze ma do powiedzenia, tylko się zmyłyśmy...
A w drugiej hodowli było cudownie :D Pani ma piękne pieski, widac że są zadbane, nikt ich nigdzie nie zamyka. Wszystkie pieski przesłodkie :buzki: Szczeniaczek którego miałabym kupic ma dopiero 3 tygodnie więc nie umiem o nim nic więcej powiedziec :D Rodzice pieska o ciemnym umaszczeniu czyli takim, jakie najbardziej mi się podoba ;) Powiedziałam właścicielce, że prześpię się z tym tematem i dam jej znac jaką podjęłam decyzję :)