Dziękuje :buzki: :buzki:
Mam nadzieję ze mój przypadek posłuży jako przykład dla innych :okok:
Pare dni wcześniej kundelek taty to samo :(
W piątek biegał na dworze w pewnym momencie patrzymy a on kuleje :mysli: oczywiście "emeryt" jak go nazywam, nie pozwolił oglądnąć łapy :bezradny: myślę :mysli: panika, nerwy za parę minut zobaczymy może da obejrzeć łapę :(
Zauważyłam ze zaczyna pić dużo wody i smera pyskiem po trawie :mysli: patrze a on puchnie :szok: pyszczek i łapa spuchnięta :(
Szybko po wapno i podajemy ;) po paru minutach pozwala sobie obejrzeć łapę, okazuje się ze miał wbite żądło :| wyjmujemy, psiak zachowuje się normalnie ;) tyle tylko ze jest opuchnięty ;) opuchlizna zeszła po paru godzinach ;)
Betsy zachowywała się zupełnie inaczej, nie mogła na nogach ustać, była słaba :|
Dlatego pędziłam do weta :)
Dobrze mieć w domy wapno :okok: najlepiej w syropie, łatwo podać, nigdy nie wiadomo kiedy się przyda :)