Bandziorek już raz został sam w domu co prawda na jakąś około godzinkę. Zostawiłam mu w przedpokoju zabawki dostęp do wody w kuchni i spisał się na 100%. Mój mały mądrala. Jak wróciłam nicn ie było pogryzione przewrócone do góry nogami, powitał mnie cudownie merdającym ogonem :)