Ja jak zostawiałam szczeniaki same, to pochowałam im "czasoumilacze" :) Schowane były pod kocem, w kuchni, i przedpokoju. Napchane suchą karmą, którą jadły na co dzień. Z pewnością miały zajęcie na dłuższy czas, bo jak wróciłam - konga, kula smakula i kość były puste :)
[img]http://pics.tinypic.pl/i/00760/5wavz4kp7n02.jpg[/img]