Dzień dobry
Dziś jest lepiej, opatrunek zdejmowałam po spacerze rano, ale gaza miała sporą plamę krwi i rano wydawało mi sie że ma tego pazurka opuchniętego,jak oglądałam dziś pazurek to ewidentnie widać tamto ciałko w pazurku,
[b]Iza[/b] powiem Ci że byłam zadowolona, a do tej pory jej dwie pomocnice były bardzo współczujące ta nowa jakaś taka że tak powiem mało zorientowana, opatrunek zrobiła tak jakoś niechlujnie, i pies był strasznie wystraszony,
Dziś byłam ponownie tam,chciałam powiedzieć że z psem wszystko dobrze ale ta technik jak mnie zobaczyła nawet nie wyszła, zamknęła sie w gabinecie razem z Panią weterynarz. totalna ignorancja, była nasza Pani Ola ale stwierdziła że ona jest nowa i im też sie zdarza zaciąć ale one opatrują a mnie zostawiono z takim krwawiącym pazurem. Zero Przepraszam. :yyyy: u mnie w mieście jest 8 gabinetów. jeden nawet w telewizji nieraz jest pokazywany Dawet Pan Damian Kotela link do jednego z odcinków [url]https://vod.tvp.pl/video/weterynarze-z-sercem,17122017,34970944?fbclid=IwAR35CcIFQusERJb-wEEDUSzpf1AyWSNxrL1LWXq99qWYvvv_HT12jhrsfic[/url]
sama nie wiem czy mogę tak bez konsekwencji zmienić Weta.
[b]palina22[/b] powiem Ci że byłam w szoku że zignorowała nas bo ewidentnie jej technik sobie nie radził wiec skoro były we dwie powinna ją zmienić i samej zrobić opatrunek. Straciłam do niej troche zaufanie. po wczoraj i dziś. a tu szczepienia sie zbliżają. Dobrego weta ze świecą szukać.
[b]Ania[/b] dokładnie mam takie same odczucia co Ty. tamta Pani technik mi od pierwszego spotkania nie odpowiada :(
Moja mała Alicja zażyczyła sobie by Poker miał długie włosy :mysli: sama sie zastanawiam czy mu zapuścić bo mu nigdy te włoski sie nie układają z przedziałkiem