Dziękuję, zanotowałam co napisałyście, mam nadzieję, że nie będę musiała więcej korzystać z porad.
Załatwiła się po 48 godzinach kiedy szłyśmy do weterynarza, kupka ok na wygląd i wielkość (no może ciut większa niż zawsze) więc zawróciłyśmy. Obserwowałam ją wczoraj cały dzień, miała apetyt i o 17 znów się załatwiła. Dziś rano też.
Karmy nie zmieniałam, wiadomo, do karmy zawsze u nas coś dostanie. Nie wiem co to było.
Dziękuję za porady.