Izuniu, masz rację. Dobrze, że byłam blisko Tosi, co wcale nie przeszkadzało typowi podjąć próby odebrania mi Tosi :yyyy:
Moniczko, również nie wyobrażam sobie, gdyby coś stało się z moim ogonkiem :yyyy:
Paulinko, ogromnie mi przykro, że przeżyłaś rozstanie z pieskiem :yyyy:
No cholera mnie trafia - ludzie są perfidni :zly: Taki tekst - " co się tak przyglądasz pakuj do auta bo ładny pies " :zly:
Gdzieś na FB czytałam, że jednej osobie skradziono yorka wyrywając go z rąk :boisie: Wychodzi na to, że samo prowadzanie psa na smyczy, trzymanie go na rękach nie stanowi przeszkody dla złodziei :zly: Nie wiem, jakie można podjąć środki prewencyjne, aby chronić swojego pieska :yyyy: