Wiem, wiem, zamilkłam...ale do Was zaglądałam, od czasu do czasu....
Jak już wiecie, byłam w lipcu nad Zatoką Pucką. Zjechałam na dwa tygodnie do domu a następnie....ponownie na 3 tygodnie wybyłam na Pomorze, dokładnie w to samo miejsce co w lipcu :)Pogoda w drugiej połowie sierpnia i na początku września nad Bałtykiem była fantastyczna. Słońce, bezchmurne niebo - ciepło, jednym słowem bajecznie.
Oczywiście moja Stokrotka była razem ze mną. Nadmorski klimat bardzo jej służył - miała o wiele większy apetyt niż w Bydgoszczy :mniam:
Korzystając z ciepłej i słonecznej pogody Daisy suszyła po kąpieli swój długi włos w sposób naturalny:
[img]https://dl.dropboxusercontent.com/u/40350910/Fotor072914315.jpg[/img]
A wylegiwała się w sposób iście królewski:
[img]https://dl.dropboxusercontent.com/u/40350910/Fotor0729142759%20(Copy).jpg[/img]
Fantastycznie odpoczęłam podczas tych wakacji...było mi bardzo potrzeba tak słonecznego i pozytywnego zastrzyku energii jaki dostałam podczas tego pobytu u kuzyna....Naładowałam akumulatory, bo jeszcze dużo stresujących i ciężkich dni przede mną. Mam nadzieję, że ten optymizm pozwoli stać się jeszcze bardziej silną by móc prostować te zawiłe ścieżki, które jeszcze przede mną...
Wakacyjne wojaże już za mną, więc teraz systematycznie będę udzielać się na forum...:zawstydzony:
Dziękuję Wam za głosy na mojego Wakacyjnego Yorka :buzki::buzki: