[b]Magda[/b], a byłaś przy strzyżeniu, czy zostawiałaś Izzy samą z fryzjerką ?
Może coś przykrego się stało właśnie podczas tej wizyty :mysli:
U fryzjera potrafią się dziać różne rzeczy :szok:
Mnie też zastanawia ta wygolona skóra w miejscu podrażnień :mysli:
Moja pierwsza Punia była bardzo króciutko ścinana przez fryzjerkę, ale nie było nigdy takich całkiem wygolonych miejsc :mysli:
Ale póki co, to dobrze, że uporałaś się z podrażnieniami, mam nadzieje, że Izzy niedługo całkiem wróci do swojej formy :okok: